Grom Handzlówka – Arka Albigowa 1 : 3 (1:1)

0 : 1 (15) 1 : 1 Jakub Początek (42) 1 : 2 Dawid Sowa (60) 1 : 3 Łukasz Rupar (88)

Arka Albigowa : Jacek Początek – Ulman, Rupar, Szydełko, Jóźwicki (78 Kosior) – Kamil Bartman, Kuźniar (86 Gaweł), Paśkiewicz, Jakub Początek (70 Kłak) – Nawojski (90 Kluz), Sowa (90 Musz)

DERBY SĄ NASZE !!! Tak po zakończonym meczu śpiewali zawodnicy, a mocno pomagała im w tym rzesza kibiców z Albigowej. Pojawiły sie „drobne” łzy wzruszenia, liczne wiwaty i podziękowania. Zawodnicy Arki po zakończonym meczu zareagowali na słowa kibiców ” chodzcie do nas”, podbiegli do nich i każdego serdecznie uściskali. Za nim to wszystko sie wydarzyło, przez cały mecz trwała twarda walka. Początek spotkania to wzajemne „badanie się”. Arkowcy posiadali optymalna przewage, ale Gromowcy wyprowadzali szybkie, groźne kontry. W 15 min gospodarze wykonywali rzut wolny z prawej strony boiska. Piłka w „chytry” sposób uderzona w światło bramki zostaje sparowana przez bramkarza Arki, jednakże dobitka trafia do bramki. 1 : 0 dla miejscowych. Przyjezdni ruszyli do odrabiania strat, ale ich akcje były bardzo niedokładne i chaotyczne. Tak to trwało do 42 min, kiedy prawą stroną poszła szybka kontra Albigowej. Dośrodkowanie Kamila Bartmana „zamyka” Jakub Początek głową uderzając pod poprzeczkę. Remis i schodzimy do szatni na przerwę w lepszych nastrojach. Druga odsłona spotkania zaczyna sie od mocnych ataków gospodarzy. Przetrzymujemy frontalne ataki i wyprowadzamy coraz to składniejsze kontry. W 60 min w środek bramki gospodarzy bardzo silnie uderza Łukasz Nawojski, piłka uderza w obrońcę Gromu i odbita trafia na prawą stronę pola karnego. Tu znajduje się Dawid Sowa i z narożnika pola karnego pięknym strzałem na „dłuższy” słupek pakuje piłkę do bramki. 2 : 1 i ogromna radość. Od tego czasu mocno podrażnieni gospodarze, raz za razem ruszają na bramkę przyjezdnych. W 88 min w okolicach prawej strony środka boiska Gromowcy faulują Dawida Sowę. Do rzutu wolnego podszedł grający trener Arki, Łukasz Rupar. Uderzył piłkę mocno w kierunku bramki. Bramkarz gospodarzy usiłował ją chwycić, jednakże ta wyślizuje mu się z rąk i trafia do bramki….. 3 : 1…….. Za chwilę sędzia główny kończy spotkanie. Dawno Arka nie zdobyła „twierdzy” w Handzlówce, tym bardziej radości było bardzo wiele. Gratulacje dla wszystkich zawodników, gdyż każdy z nich dawał z siebie nie 100, ale 150 procent.

Arka Albigowa – LKS Tarnawka 2-3 (2-2)

0 : 1 (7) 1 : 1 Kamil Bartman (17) 2 : 1 Dawid Sowa (26) 2 : 2 (31) 2 : 3 (90)

Arka Albigowa : Jacek Początek – Kłak(46 Filip), Rupar, Szydełko, Początek Jakub(86 Musz) – Łyszczarz, Kuźniar, Paśkiewicz(86 Gaweł), Kamil Bartman(50 Kusz), Nawojski, Sowa(75 Kluz)

Stare porzekadło mówi, że wszystko kiedyś się kończy. Tak też skończyła się passa zwycięstw miejscowej Arki. Mecz zaczął się od mocnego uderzenia gospodarzy, jednakże wystarczyła jedna szybka kontra Tarnawki, błąd w ustawieniu formacji obronnej i w 7 min goście objęli prowadzenie. Stracona bramka mobilizująco wpłynęła na gopodarzy, którzy raz za razem wyprowadzali groźne kontry na bramkę gości. W 17 min „zakotłowało się” na pola karnym Tarnawki, do bezpańskiej piłki doskoczył Kamil Bartman i wyrównał wynik spotkania. W dalszym ciągu Arka mocno atakowała. W 26 min Dawid Sowa wykorzystując niezdecydowanie obrońców gości, solowym rajdem wbiegł w pole karne i strzałem obok wybiegającego bramkarza, wyprowadził gospodarzy na jednobramkowe prowadzenie. Kiedy wydawało się, że sytuacja została w pełni opanowana, w niegroźnej sytuacji w 31 min przyjezdni doprowadzają do wyrównania. Takim rezultatem kończy się pierwsza część spotkania. Druga połowa meczu to wzajemne ataki z jednej i drugiej strony. W 76 min w polu karnym zostaje faulowany napastnik Tarnawki. Sędzia bez wahania wskazuje na „wapno”. Ale nasz bramkarz wyczuwa intencje strzelającego i ratuje remis. Nie na długo, w doliczonym czasie gry jeszcze jedną kontrę wyprowadzają przyjezdni i stzelają zwycięzką bramkę. Reansumując kolejny raz okazało sie, że nasze boisko nie jest naszym atutem. Pochwalić należy zawodników Tarnawki, którzy piłkarsko zaprezentowali się bardzo dobrze i niejednej drużynie zabiorą punkty jeszcze w tym sezonie

Polonia Hyżne – Arka Albigowa 3 : 5 (2:3)

0:1 Mateusz Kluz (5) 1 : 1 (15) 1: 2 Arkadiusz Kuźniar (17 karny) 1 : 3 Arkadiusz Kuźniar (21) 2 ; 3 (35) 3 : 3 (49 karny) 3:4 Arkadiusz Kuźniar (68) 3: 5 Zbigniew Kłak (83)

Arka Albigowa : Początek Jacek – Kłak, Szydełko, Początek Jakub, Łyszczarz (63 Rupar) – Ulman, Kuźniar, Paśkiewicz, Nawojski- Kluz (78 Musz), Kusz

W strugach deszczu, z 15 min opóźnieniem, rozpoczął się mecz XVI kolejki Klasy B III. Goście wystąpili w eksperymentalnym składzie, gdyż różne przyczyny ( kontuzje, kartki, przyjęcia weselne, wyjazdy zagraniczne itp) nie pozwoliły na optymalne zestawienie drużyny. Jeśli dodamy do tego fatalny stan płyty boiska w Hyżnem, to ukarze nam się obraz niedzielnego piłkarskiego popołudnia. Albigowianie z impetem ruszyli od pierwszego gwizdka sędziego. W 15 min, lewą stroną szarżował Ulman, który mocno zagrał piłkę wzdłuż bramki, akcję zamknął Kluz i goście wyszli na prowadzenie. W 20 min po rzucie wolnym, gospodarze doprowadzają do wyrównania po bardzo złym ustawieniu naszych obrońców. Riposta lidera była bardzo szybka, gdyż w 17 min, Kluz zostaje faulowany w polu karnym, a Kuźniar bez problemu „karniaka” zamienia na bramkę. Po chwili, w 21 min, wynik na 1:3 podwyższa ponownie Kuźniar, uderzając „szpicem” piłkę z okolic linii pola karnego. Kiedy wydaje się, że sytuacja zostaje opanowana, w 35 min, szybka kontra Polonii doprowadza do strzelenia bramki kontaktowej. Na przerwę schodzimy z przewagą jednej bramki. Druga część meczu zaczyna się fatalnie. w 49 min nasz bramkarz w niegroźnej sytuacji fauluje napastnika gospodarzy i sędzia bez wahania wskazuje na „wapno”. Gospodarze wyrównują stan meczu 3:3. Zaczyna się horror i niemoc piłkarzy przyjezdnych. Taki stan trwa do 68 min, kiedy to w zamieszaniu bramkowym piłkę dopada Kuźniar i strzela swoją trzecią bramkę, tym samym wyprowadza Arkę na jednobramkowe prowadzenie. Wynik meczu na 3:5 ustala Kłak w 83 min, po solowym rajdzie lewą stroną, minięciu trzech zawodników miejscowych i strzale obok rozpaczliwie interweniującego bramkarza. Koniec spotkania. Wszyscy odetchnęli z ulgą. Pochwała należy się wszystkim zawodnikom Arki za nieustępliwą walkę do ostatnich minut, ale słowa uznania trzeba również skierować do gospodarzy, którzy swoją postawą zaskoczyli przyjezdnych. Tak na marginesie pragnę zakończyć relacje pytaniem : czy gra w piłkę nożną w tak anormalnych warunkach, gdzie przypadek rządzi piłką, ma jakiś sens ?



Arka Albigowa – Wisełka Siennów 4 : 2 (1:0)

Bramki dla Arki zdobyli : Mateusz Kluz (21), Kamil Bartman (59), Dawid Sowa (69) i Filip Kosior (82)

W dniu dzisiejszym tj. 27.04.2019 r. o godz. 17.00, wykorzystując pauzę w rozgrywkach ligowych, miejscowa ARKA, na własnym stadionie, zmierzyła się towarzysko z Klubem Sportowym WISEŁKA Siennów. Nasi goście występują w klasie B grupy przeworskiej i zajmują dotychczas drugie miejsce w tabeli. Kulturalnej i sympatycznej drużynie przyjezdnej dziękujemy za walkę fair i życzymy awansu do klasy wyższej.

Arka Albigowa – Pogórze Bachórz 2 : 0 (1:0)

1 : 0 Kamil Bartman (1), 2 : 0 Rafał Kusz (89)

Wreszcie tak długo oczekiwana inauguracja ligi na naszym stadionie. W świąteczną sobotę na miejscowy obiekt zawitała drużyna Pogórza Bachórz. Wymieniona ekipa zgromadziła w dotychczasowych rozgrywkach tyle samo punktów co gospodarze i przegrywała z Arką w tabeli jedynie tzw. „meczem bezpośrednim”. Już na przedmeczowej rozgrzewce w obu drużynach można było wyczuć ogromnie napięcie, które podkreślało mecz na szczycie tabeli. Tuż po rozpoczęciu spotkania, przyjezdni tracą piłkę na własnej połowie do której dopada Kamil Bartman. Nasz zawodnik sprintem pobiegł w kierunku bramki całkowicie zaskakując formację obronną przeciwnika. Wpadając w pole karne, z odległości około 14 metra, uderzeniem w lewy dolny róg bramki zdobywa prowadzenie dla miejscowych. Zaskoczona ekipa Pogórza długo nie mogła otrząsnąć się po utracie gola. Natomiast Arka cały czas wyprowadzała groźne ataki na bramkę gości. Na druga część meczu przyjezdni wyszli mocno zmotywowani. Przejęli inicjatywę rozgrywania piłki i mocno naciskali formacje obronne gospodarzy. Arka umiejętnie odpierała ataki i wyprowadzała kontry. Co z tego, kiedy piłka jak bumerang wracała na nasze pole karne. Ratuje nas poprzeczka, a później słupek. Poświęcenie obrońców sięga zenitu (w trakcie interwencji Paweł Szydełko doznaje rozcięcia łuku brwiowego). W 49 min na boisko zostaje wprowadzony nowy nabytek miejscowych Rafał Kusz. To on teraz próbuje rozrywać szyki obronne Bachórza. W 89 min, w okolicach 20 metra, Zbigniew Kłak walecznie wyłuskuje piłkę od obrońców gości, sprytnie przekazuje ją do Dawida Sowy, ten z kolei klasycznym podaniem uruchamia Rafała Kusza, który z prawej strony wbiega w pole karne Pogórza i strzałem w lewy róg bramki zdobywa drugiego gola. Radości nie było końca. Ostatni gwizdek sędziego, duża ulga i radość z wyniku oraz awansu na pierwsze miejsce w tabeli. Chóralne śpiewy na boisku i w szatni. Tak trzymać Panowie.

Na uwagę zasługuje również fakt, że miejscowa drużyna Arki Albigowa występowała w nowych strojach piłkarskich. Fundatorem , a zarazem sponsorem przedmiotowego sprzętu jest Sklep Husqvarna Łańcut oraz Warsztat Samochodowy naszego piłkarza Dawida Sowy. Serdecznie dziękujemy !